• Oplułam monitor przy „popaprańcach” 😀 Ale faktycznie, oglądanie świątecznych filmów to fajny sposób na naukę języka 🙂

    • Monika Wysocka

      I można połączyć przyjemne z pożytecznym. 🙂 Trochę odpocząć, a jednocześnie posłuchać języka angielskiego w oryginale. 🙂 Oglądasz z napisami, czy bez?

  • Najlepszy sposób nauki jak dla mnie to właśnie z filmów czy piosenek 🙂

  • Marek Głowski

    Zawsze jak jestem zły na żonę to przypominam sobie Family Mana i biorę się w garść. Bardzo pouczający film 🙂
    A przy okazji -nie przetłumaczyłaś tego skomplikowanego zwrotu emotional fuckwits or freeloaders . Tak jak google podaje to i ja umiałbym przetłumaczyć ” emocjonalne fuckwits lub freeloaders” 🙂
    pozdrawiam
    bm

    • Monika Wysocka

      Przetłumaczyłam „emotional fuckwits”, jest w tekście jako „emocjonalni popaprańcy”. „Freeloaders” to darmozjady.

      • Marek Głowski

        Ok, znalazłem.
        pozdr

  • Kasia

    Zdecydowanie To właśnie miłość – mój numer jeden na święta!! 🙂 Pomysły bardzo ciekawe 🙂 Podcast z Opowieścią wigilijną mnie kusi. Mój angielski chyba jeszcze na takim poziomie zaawansowania nie jest, ale jestem właśnie w trakcie kursu, więc w przerwie świątecznej od nauki taki mały trening jest nawet wskazany 🙂

    • Monika Wysocka

      Chyba nie znam osoby, która nie lubiłaby „Love Actually”. 🙂 Na jakim poziomie nauki angielskiego jesteś? Uczęszczasz na kurs indywidualny czy grupowy?

  • Perfect Foundation

    Ja szczęśliwie po angielsku mówię biegle, tak samo jak Mąż, ale dla mnie to okazja na przemycenie kilku nowych angielskich słów dla naszego starszego Syna.

  • Bardzo fajne rady i propozycje filmowe. Większość z tych filmów znam i lubię, ale dwa tytuły są dla mnie nowe, więc je chętnie obejrzę.

  • No super sprawa! Love actually obejrzę z pewnością, już jakiś setny raz, ale co tam:)

  • Marysia

    Długo się wzbraniałam przed oglądaniem filmów po angielsku (mimo że nie mamy polskiej TV w domu), to filmy zawsze musiały być z tłumaczeniem, aż do momentu kiedy obejrzałam za namowa znajomego pierwszy film po angielsku jakiez było moje zdziwinie że nie mialam żadnych problemów ze zrozumieniem (dodam że pracuję w angielskiej firmie i mam język na codzień – w sumie nie wiem skąd mój strach przed filmami się brał). 😀 Czasem warto się przełamać. 😉

    • Monika Wysocka

      Super! Gratuluję! Czyli teraz już filmy w oryginale są na porządku dziennym? 🙂

  • Natalia Celmer

    Ciekawe propozycje, muszę tylko zmotywować się do ich realizacji a z tym zdecydowanie gorzej

  • Ćwiczę już od kilku dni na świątecznych piosenkach, ale omówmy się – słownictwo w nich jest zwykle proste 🙂 „Love actually” to obowiązkowa pozycja świąteczna, jak co roku będę oglądać, tym razem mocniej się wsłucham w tekst. Ciekawe i kreatywne pomysły na pożyteczne wykorzystanie czasu.

  • Uwielbiamy scrabble w wersji angielskiej:)

  • Roman Sidło

    Sprytnie skonstruowany tekst, trudno się oderwać 🙂 Przyznam się, że wchodząc tu spodziewałem się czegoś topornego (odwiedzam Cię po raz pierwszy), a tu bardzo miłe zaskoczenie. Nie ma lepszej metody na naukę języka niż obcowanie z nim w tekstach kultury. Znam gościa, który nauczył się angielskiego, bo był mu potrzebny do gry w Tibię 🙂

    • Monika Wysocka

      Cieszę się, że Ci się spodobało. 🙂 Wesołych świąt! 🙂

  • Myślę, że Holiday i Love actually spokojnie mogłabym oglądać bez napisów, bo znam je prawie na pamięć 😂

  • Bardzo interesujące pomysły. Na pewno część ukradnę i sprzedam swojej córce 😉 Kilka ma już zrealizowanych – codzienne śpiewy umilają nam oczekiwanie na święta – pozostała więc reszta.

    Rodzinnych, dobrych świąt 🙂

    • Monika Wysocka

      Cieszę się, że skorzystać z pomysłów. U nas też jest dużo śpiewania, i to nie tylko na święta. 🙂 Rdaosnych świąt. 🙂

  • Sposób z filmami bardzo dobry:)